Shop Mobile More Submit  Join Login
About Literature / Hobbyist MartaFemale/Poland Group :iconphineasyferb-ocs: PhineasyFerb-Ocs
PyF - Ocs - Fic y más!!
Recent Activity
Deviant for 3 Years
Needs Core Membership
Statistics 250 Deviations 2,820 Comments 10,689 Pageviews

Newest Deviations

Favourites

Donate

SanAngle has started a donation pool!
4 / 1,000
I NEED POINTS

Please donate me!

You must be logged in to donate.
  • Anonymous
    Anonymous Deviant
    Donated Dec 25, 2014, 3:31:42 AM
    4

Activity


Lawina

Rozdział 1 - Lekkie drżenie skały



Potrzebuję sprawy. Załatw mi coś. SH
Wysłano o 15:24


Rzucił komórkę na stolik i z wściekłością obserwował, jak ta odbija się od kantu blatu i z trzaskiem ląduje na podłodze. Znając obecną jakość telefonów, prawdopodobnie już było po nim. Zresztą ten aparat i tak musiał wylądować w niszczarce, więc nie zaszkodzi mu użycie go jako zamiennika pistoletu, który znajdował się w drugim pokoju. Sherlockowi nie przyszło do głowy, by ruszyć się z kanapy, no a Johna nie było w pobliżu, z kolei pani Hudson nie słyszała jego krzyków. A może słyszała i miast przyjść do Holmesa, wyruszyła wręcz w przeciwnym kierunku, albowiem odwiedziła sąsiadkę. W każdym bądź razie, broni nie było pod ręką, więc Sherlock postanowił porzucać telefonem. To jest, de facto, rzucić mógł tylko raz, nie sądził bowiem, że w najbliższych minutach wstanie. Dlatego najpierw napisał do jedynej deski ratunku, która mu została i wycelował w stół.
Otóż Sherlock Holmes nudził się. I to nie byle jak. Od ostatniej sprawy minęło 8 dni 10 godzin 20 minut. Mówiąc dokładnie, 21 minut i 3 sekundy. A im dłuższy czas upływał mu w bezsensownej i bezproduktywnej nudzie, tym detektyw-konsultant jedyny na świecie miał większą ochotę, sam kogoś zabić i przygotować ciało specjalnie pod swoje wymogi, a potem usunąć z Pałacu Umysłu informacje o popełnieniu owej zbrodni. Niestety miało to jeden minus – doszedłby w końcu do tego, że to on zabił. No chyba, że – co było nawet bardziej prawdopodobne – nie rozwiąże sprawy, bo przed kasacją kilku faktów z Pałacu Umysłu był genialniejszy niż po. Czyli de facto – przegrałby sam ze sobą. A nie cierpiał przegrywać, nawet jeśli przeciwnikiem był on sam.
Telefon dwukrotnie piknął jękliwie z drugiego krańca pokoju. Sherlock przewrócił ostentacyjnie oczyma, choć mógł liczyć jedynie na to, że kamera ukryta w Opowieści wigilijnej Charlesa Dickensa, którą nota bene przyniósł na 221B Baker Street John w czasach, gdy jeszcze wierzył, że jest w stanie pokonać ignorancję współlokatora, będzie jego jedynym widzem.

Wiedziałeem, że za mną zatęsknisz.
Odebrano o 15:30


I że bratulek nic ci nie załatwi.
Odebrano o 15:30


Jestem pewny, że chciałbyś znowu zobaczyć przerażenie w oczach Mycrofta. Wystarczy jedna sprawa. SH
Wysłano o 15:31


Tak, właśnie błagał o jakieś morderstwo, szantaż, cokolwiek, kto przerwałoby tę drażniącą harmonię. Nie mógł przecież wiecznie strzelać do ścian, trzeba zachować choćby resztki pozorów tego, że nie jest on pacjentem oddziału psychiatrycznego.

Wiele będzie cię kosztowało wynagrodzenie mi tego.
Odebrano o 15:33
Kliknij, by zobaczyć załącznik.

Sherlock spojrzał na zdjęcie i uśmiechnął się pod nosem. Dlaczego sam na to nie wpadł? Tak, to będzie interesująca sprawa. I stawi na baczność Mycrofta, gdy on, jego braciszek, zacznie igrać z ogniem. To będzie niebezpieczna, przez co ekscytująca rozrywka.

Coś się da załatwić. SH
Wysłano o 15:34


Odczekał 20 minut, patrząc na ekran, nim schował telefon do kieszeni. Następnie podszedł do kamery i wyjął ją z kryjówki. Bez skrupułów wyrzucił ją za okno, po czym zajął się niszczeniem dowodów. Wyjął z telefonu kartę i przełamał ją na pół w ręku. Wrzucił resztki do ogniska i patrząc, jak się palą, uśmiechnął się pod nosem.
Lawina - part 1
Okey.. Jeden z nowszych tworów - Sheriarty. Czyli wydarzenia po ślubie Johna aż do końca 3 sezonu (i znając życie, pewnie jeszcze trochę dalej). Póki co mam trzy rozdziały, zatem aż tak wielkiego nadrabiania nie będzie.
Loading...
Hej,

Po moim długim niebycie, wreszcie uwolniłam się na tyle z obowiązków, by móc wrócić na dA. W środę napisałam konkurs, jedyna rzecz, która sprawiała, że nie mogłam zasnąć - a raczej coś, za sprawą którego mój pokój usiany jest w najdziwniejszych miejscach ustawami. Cóż, wynik nie był satysfakcjonujący, ale za rok próbuję dalej. W końcu mam jeszcze dwa podejścia do tej Olimpiady. No chyba, że powtórzę któryś rok. Na dobrą sprawę, to jest jakiś pomysł

Ze spraw bieżących
  • Wczoraj zdałam sobie sprawę, że oglądam jednocześnie 40 seriali. Niby może nie rzeczywiście jednocześnie, ale tyle mam rozpoczętych. Ciekawe, kiedy ja to wszystko nadrobię.... Ech...  
  • Z drugiej strony - zaczęłam drugi sezon Gravity Falls. Serio, to jedyny serial, gdzie wszystko, absolutnie wszystko jest możliwe. I choć z jednej strony mocno gra schematami i to może trochę razić, to świetnie później wszystko przełamuje i idzie na przekór wyborom, które podejmuje większość twórców. A do tego tak fajnie wyśmiewa się z popkultury amerykańskiej. Choć dubbing amerykański mnie trochę razi - głos Mabel, choć idealnie do niej pasuje, to jednak trudno go zrozumieć. Dzięki wam, anonimowi twórcy, za napisy.
  • Cóż, jak widać mam ogromne zaległości w dodawaniu opowiadań. Coś z tym zrobię, ale najpierw muszę dokopać się do folderu z fanfiction. Bez tego ani rusz.
  • Za tydzień Pyrkon. Co oznacza, że nadal nie mam cosplay'u - chyba sobie w tym roku daruje, za to nie mogę się doczekać żeby poznać ludzi z dA. Czyli pewnie będę przerażać różnych ludzi, jako ta dziwna dziewczynka, która stalkuje nieznajomych. Bywa. 
  • Mood: Sympathy
  • Listening to: Imitation Game - soundtrack
  • Reading: Death Note 7
  • Watching: Gravity Falls
Molly z całej siły starała się nie wybuchnąć śmiechem. Po długich perswazjach ze jej strony, Sherlock dał się namówić na wyjście wieczorem w ostatni dzień października. Co prawda napomknęła mu, że to wyjście będzie oznaczało przebranie się - stąd też opór Sherlocka, zaskakujące jest to jak można być bardzo przywiązanym do płaszcza i szalika - ale słowem nie wspomniała, że chodzi o Halloween.
- Co to u licha jest? - spytał, szarpiąc się z peleryną. Wyglądało to komicznie, jak detektyw-konsultant próbował się zorientować się, co do funkcji odzieży - Powiedz mi, dlaczego mam to założyć?
- Strój czarodzieja - uśmiechnęła się - Dobrze wiesz, że John cię zapraszał.
Watsonowie wyprawiali przyjęcie, w teorii dla Williama, pół rocznego synka, ale w praktyce znajomi Johna i Mary - głównie Johna, bo Mary za wiele nie posiadała, co zawsze Molly dziwiło - mieli się po prostu razem spotkać i pogadać. No i doktor, chcąc pośmiać się z przyjaciela, stworzył wymóg specjalnie dla niego - trzeba było przyjść w przebraniu.
- Wykasowałem tą informację - widząc jej uniesione brwi i gotowość do wygłoszenia "ale", dodał - Zaczął coś mówić o przyjęciu, prawda? I jakimś barbarzyńskim święcie.
No tak.. Przypomniała sobie jak nie pojawił się na urodzinach Johna, według Lestrade'a z powodu ludzi.
- Halloween.
- No właśnie.
- Ty chyba wiesz, czym jest Halloween, prawda? - spytała nagle zaniepokojona.
- Na co mi ta wiedza? Z tego co zauważyłem, trzeba zakładać idiotyczne ubrania - wskazał na swój strój czarodzieja.
- Są jeszcze cukierki - klasnęła w ręce - Bierze się koszyk, puka od domu do domu i zbiera się słodycze - widząc powątpiewającą minę, zapewniła - No chodź, będzie fajnie.
Następnego dnia, wśród mieszkańców Londynu krążyła wieść o dziwnej parze - czarodzieju i duszku - która chodząc od drzwi do drzwi za słodycze, odwdzięczała się zdradzaniem niezbyt miłej prawdy dla domowników.
30 day challenge - Day Seven
Day Seven - Cosplaying


Nie jestem zbytnio zadowolona z puenty, ale chyba najwyraźniej kończenie scenek nie jest moją umiejętnością.

Loading...

deviantID

SanAngle's Profile Picture
SanAngle
Marta
Artist | Hobbyist | Literature
Poland
ENGLISH
Hi,
I'm Marta from Poland. I'm teenager and I'm a writer amator.
I'm don't speak English too much, but I learn :D.
I love write - I can't imagine myself without writting.
All the people, who I know, think 'She's crazy'.
But.. I'm shy, very shy. So.. I write what I'm afraid to say.

POLISH
Cześć,
Mam na imię Marta, tu również jako Maromira albo SanAngle.
Jestem nastolatką, Polką.
Moim ulubionym zajęciem jest pisanie. Jest to dla mnie wszystkim i nie wyobrażam sobie siebie bez pisania, czy choćby wymyślania historii. Piszę na tyle dużo, że zeszyty zapełnione moimi wypocinami, walają się po całym moim pokoju.
Na razie jestem tylko pisarką amatorką. Być może, w przyszłości się to zmieni, może kiedyś tam, uda mi się coś wydać :).
Ludzie których znam, sądzą, że jestem zwariowana, o ile oczywiście nie zaszufladkują mnie jako nienormalną czy psychopatkę. Ale.. Jestem bardzo nieśmiała i to przez to (często palnę coś głupiego). Dlatego piszę. Bo piszę to, czego boję się powiedzieć wprost.
Interests

AdCast - Ads from the Community

Journal History

Groups

Comments


Add a Comment:
 
:icondrawing-skies:
Drawing-Skies Featured By Owner Feb 3, 2015  Hobbyist Traditional Artist
Thank you for the favorite! +fav Hug 
Reply
:iconjenniej92:
Jenniej92 Featured By Owner Jan 9, 2015  Hobbyist Traditional Artist
thank you kindly for the fave :hug:
have a lovely day and i hope to see you again :heart:
Reply
:icondemiluna:
Demiluna Featured By Owner Dec 13, 2014  Hobbyist Digital Artist
thx for the fav♥
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Dec 17, 2014  Hobbyist Writer
You're welcome :)
Reply
:iconlove-a-lad-insane:
love-a-lad-insane Featured By Owner Dec 13, 2014  Hobbyist Traditional Artist
Thank you so much for faving "Consulting Detective"!!! :heart:
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Dec 13, 2014  Hobbyist Writer
You're welcome :D
Reply
:iconiwana-red:
Iwana-Red Featured By Owner Dec 10, 2014  Hobbyist Artist
dzięki za fava :)
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Dec 13, 2014  Hobbyist Writer
Nie ma za co dziękować :) Praca fajna :)
Reply
:iconcartoon-girl-2010:
cartoon-girl-2010 Featured By Owner Dec 6, 2014

Thanks for the fave :)

Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Dec 13, 2014  Hobbyist Writer
You're welcome :)
Reply
Add a Comment: