Shop Mobile More Submit  Join Login
About Literature / Hobbyist MartaFemale/Poland Group :iconphineasyferb-ocs: PhineasyFerb-Ocs
PyF - Ocs - Fic y más!!
Recent Activity
Deviant for 5 Years
Needs Core Membership
Statistics 219 Deviations 2,820 Comments 15,559 Pageviews
×

Newest Deviations

Literature
Lawina - part 1
Lawina
Rozdział 1 - Lekkie drżenie skały

Potrzebuję sprawy. Załatw mi coś. SH
Wysłano o 15:24

Rzucił komórkę na stolik i z wściekłością obserwował, jak ta odbija się od kantu blatu i z trzaskiem ląduje na podłodze. Znając obecną jakość telefonów, prawdopodobnie już było po nim. Zresztą ten aparat i tak musiał wylądować w niszczarce, więc nie zaszkodzi mu użycie go jako zamiennika pistoletu, który znajdował się w drugim pokoju. Sherlockowi nie przyszło do głowy, by ruszyć się z kanapy, no a Johna nie było w pobliżu, z kolei pani Hudson nie słyszała jego krzyków. A może słyszała i miast przyjść do Holmesa, wyruszyła wręcz w przeciwnym kierunku, albowiem odwiedziła sąsiadkę. W każdym bądź razi
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 1 7
Literature
30 day challenge - Day Seven
Molly z całej siły starała się nie wybuchnąć śmiechem. Po długich perswazjach ze jej strony, Sherlock dał się namówić na wyjście wieczorem w ostatni dzień października. Co prawda napomknęła mu, że to wyjście będzie oznaczało przebranie się - stąd też opór Sherlocka, zaskakujące jest to jak można być bardzo przywiązanym do płaszcza i szalika - ale słowem nie wspomniała, że chodzi o Halloween.
- Co to u licha jest? - spytał, szarpiąc się z peleryną. Wyglądało to komicznie, jak detektyw-konsultant próbował się zorientować się, co do funkcji odzieży - Powiedz mi, dlaczego mam to założyć?
- Strój czarodzieja - uśmiechnęła się - Dobrze wiesz, że John cię zapraszał.
Watsonowie wyprawiali przyjęcie, w teorii dla W
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 3 7
Literature
30 day challenge - Day Six
Sherlock poleciał rozwiązywać jakąś sprawę i tym sposobem nie było go już kilka godzin. Molly skończyła robić sekcję, napisała raport i w chwili obecnej nie miała pojęcia, co robić. Było to na tyle dziwne, że zawsze nieboszczyków było pod dostatkiem i jakkolwiek było to smutne i przerażające, to na brak pracy nigdy nie narzekałam, a wręcz czasu było ciągle za mało. Dlatego też, niezbyt komfortowo się czuła, nie mając nic do roboty.
Wyczyściła cały sprzęt, umyła podłogę, słowem wysprzątała kostnicę. I nagle w oczy rzucił się jej płaszcz Sherlocka. Zmarszczyła brwi. Detektyw nigdy go nie zostawiał, nawet jeśli chodziło o sprawę życia i śmierci. Rozejrzała się po pustym pomieszczeniu, węsząc podstęp. A n
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 4 7
Literature
30 day challenge - Day Five
Pocałunki pojawiły się nagle. Molly nie mogłaby powiedzieć, kiedy dokładnie. Były ukradkowe, najczęściej dawane jej z zaskoczenia, gdy Sherlock przechodził obok niej, a ona pracowała. Każdy sprawiał, że na jej policzki wypływały rumieńce i uśmiechała się pod nosem. Czasem zakładała za ucho pasemka włosów, które wysunęły się z jej kitki.
Pocałunki - te nieoczekiwane - głównie z inicjatywy Sherlocka. Dzięki temu, gdy spoglądała w jego stronę, mógł udawać, że nie wie, o co chodzi. Unikał wyjaśnień czy podtrzymywania romantycznego nastroju. A krótkie cmoknięcia w policzek, były ku temu najlepszą okazją. Molly bawiło jego zachowanie. I cieszyła się, że ponieważ nic nie obiecywał, nic nie mówił, nie zasypywał ją
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 3 13
Literature
PnF: Sernik
Danny: Czy wy we wszystkim widzicie niechęć rządu i zmowę przeciwko wam?
Penny: Nie. Sernik jest całkowicie neutralny.
- PnF Story 18 part 6 „Magiczna Noc” by funnyFranky

- Babciu? – wdrapała się na kolana swojej ulubionej opiekunki. Ta z westchnieniem otworzyła oczy i spojrzała na wnuczkę.
- Tak?
- Opowiesz mi o zaręczynach nad jeziorem?
Wiedząc, że protesty na nic się nie zdadzą, babcia objęła ramionami dziewczynkę i rozpoczęła swoją opowieść.
Było to piękne lato. Tego dnia, mimo wczesnej pory, słońce świeciło już na niebie, ogrzewając jeziora i morza. Zapowiadał się kolejny, gorący dzień, a tłumy mieszkańców Danville w pośpiechu pakowali swoje manatki, by jak najszybciej opuścić miasto i zalec na plaży.
Około godziny drogi od Danville, znajd
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 4 12
Literature
30 dni - Day Four
- Sherlock, co powiedziałeś? – zamrugała kilka razy oczami, jak gdyby to miało jej wyjaśnić jego słowa. Detektyw pokręcił z niedowierzaniem głową, ale spróbował raz jeszcze.
- Chcesz gdzieś pójść? Gdy już skończysz? – powtórzył, jakby mówił do małego dziecka.
Nie mógł uwierzyć, że Molly musi pisać coś takiego jak raport. Na co komu kilka zdań na kartce, skoro już na oko widać, kto zabił? Rozwiązał to w kilka minut, wszystko przez słaby zasięg w kostnicy. Ona uniosła zdziwiona brwi, jednak policjant prowadzący śledztwo był idiotą, skoro nie uwierzył mu, gdy wysłał Lestrade'owi smsa, by tamtego poinformował. Tak czy siak, siedział już kilka godzin w jej towarzystwie i cały ten czas poświęciła na pisanie raportu.
W g
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 3 9
Literature
30 dni - Day Three
Molly od zawsze kochała świat Jane Austen, namiętnie oglądając kolejne ekranizacje po kilkanaście razy. Przy tym za każdym razem emocje były takie same, a czasem jeszcze większe. Gdy miała gorszy dzień, chciała odreagować lub po prostu spędzić mile wieczór, wyjmowała jeden z filmów ze swojej kolekcji, siadała na kanapie z kubkiem herbaty i Tobym.
W wieczór po Reichenbach, Molly wyczekiwała Sherlocka przykryta kocem, wyłamując sobie palce z nerwów. Słysząc trzaskanie drzwiami, podskoczyła. Uśmiechnęła się nieśmiało na widok jego krzywego uśmiechu i bladej twarzy. Poklepała miejsce koło siebie, nie oczekiwała jednak, że ten to zrobi. Myślała, że pójdzie do jej pokoju czy łazienki i się tam zamknie lub obrazi się na cały świat. Ale to? Nawet nie łypn
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 4 10
Literature
30 dni - Day Two
Im dłużej Sherlock przesiadywał u Molly, tym częściej i dobitniej uświadamiał sobie, że lubi jej obecność. Nie była ona Johnem, ale było w niej coś.. Uspokajającego. Przy niej mógł się odprężyć, zamknąć na chwilę oczy i nie myśleć o tym, że Moriarty mógł przeżyć, że tylko to sprawiło, że był tu, a nie na wschodzie. John był zbytnio zajęty i Sherlock, o dziwo, nawet to rozumiał. Co prawda, z wielką chęcią wykorzystałby to małe dziecko do eksperymentów, by sprawdzić skalę głosu i możliwości krzyków, ale jak nie, to nie.. Nawet miło było pobyć z Molly. Oczywiście, nie przyznałby się do tego nigdy.
Mijały miesiące, obecność Sherlocka w prosektorium, a nie na Baker Street czy gdzieś w zakazanych
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 2 7
Literature
30 dni - Day One
Molly nigdy nie miała złudzeń, co do powodów pojawiania się w kostnicy Sherlocka. A to chciał obejrzeć jakieś zwłoki, a to wyciągał od panny Hooper jakieś części ciała. Mimo że to wiedziała, zawsze ulegała jego proszącym oczom, komplementom, mającym odwrócić jej uwagę czy zaproszeniom na coś, co wydawało się randką, a w rzeczywistości było po prostu kolejnym eksperymentem czy zastępstwem za Johna.
Tymczasem coraz podejrzliwiej patrzyła na kolejne pomysły Sherlocka, który z racji tego, że John był nieco zajęty przez Mary, skupiał całą swą uwagę na niej, spędzając z nią coraz więcej czasu. Prawie wyprowadził się z Baker Street, przesiadując całymi dniami w kostnicy, opuszczając ją jedynie, gdy trafiła się jakaś sprawa i tr
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 1 10
Literature
STFBEye: Serce na widelcu cz.3
Wtorek i środę spędziła na zajęciach/kursach. Ponieważ było to skierowane po części do pracowników programów dla osób nie słyszących, zaczęto od najlepszych form przekazywania treści w International Sign* i w innych językach migowych . Później zaczęto omawiać ważność języków migowych, o przełamywaniu barier społecznych, 2 rozmowy konferencyjne (tu Hiszpan, Carlos, ten którego wraz z jego żoną poznała, pełnił tu funkcję tłumacza) z przedstawicielami dwóch firm telewizyjnych – obie były francuskie, o potrzebach włączania do filmów, w prawym dolnym rogu tłumacza ze względu na to, że sam tekst nie pokaże kontekstu**. I tak to trwało z krótkimi przerwami na lunch i na zaczerpnięcie powietrza. Zaczynały się ok.8 i odbywały się
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 1 5
Literature
Litery magii cz.5
Magia. Najpotężniejsza siła znana na świecie. Silniejsza od miłości. Od zdrad. I kłamstw. Ten, kto ją posiada jest panem i władcą. No, przynajmniej powinien być. Dziś żyjemy w świecie, gdzie wierzą w nią tylko dzieci, a wraz z wiekiem uznajemy magię za coś nierealnego, za wytwór naszej wyobraźni. Zaś bycie panem i władcą dzięki magii, cóż, inaczej sobie to wyobrażałam.
Siedziałam w bibliotece i usiłowałam stłumić ziewnięcie. Tormey miał mieć dzisiaj ze mną pierwszą lekcję o eliksirach. Nie widziałam jej w zbyt jasnych barwach. Prawdopodobnie i na tej godzinie coś skopię. Zamienię przez przypadek kurz w ogień i biblioteka cała spłonie. Hm.. Było to całkiem prawdopodobne, patrząc na cały dzisiejszy dzień. Od rana ściągn
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 1 2
Literature
Anderson
Anderson nigdy nie uwierzył, że Sherlock popełnił samobójstwo. Nie ten Sherlock, którego widział przy każdej sprawie, nie on. Nie ten Sherlock, który zawsze się wymądrzał i zawsze wiedział lepiej. No, dobra w większości przypadków wiedział lepiej. No, dobrze zawsze wiedział lepiej. Ale ten przemądrzały, nieznośny, socjopatyczny Sherlock, by się nie zabił. Nie tak dokonałby żywota. Przecież nigdy mu nie zależało na opinii innych ludzi oprócz tego, by ich wkurzać, wnerwiać i śmiać się z ich głupoty i jednoczesnego podziwu dla jego pracy. Gdyby.. gdyby rzeczywiście wszystko wymyślił, nie postanowiłby z rozpaczy skoczyć, na dodatek wcześniej się do wszystkiego przyznając. Nie, Anderson był pewien, że tamten zaszyłby się gdzieś, powiedzmy w Indi
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 3 3
Literature
ST.FBEye: Serce na widelcu cz.2
Czasem warto się spóźnić.
Ognisko zapoznawcze właśnie się skończyło i Levi zmęczony ganianiem się z innymi psami, usnął praktycznie od razu, moszcząc się na łóżku i zajmując ponad połowę łóżka. Sue tylko westchnęła i kręcąc z dezaprobatą głową, poszła wziąć prysznic. Tam zaczęła rozmyślać.
Poznała dzisiaj wiele ciekawych ludzi. Choćby te hiszpańskie małżeństwo. Oboje szaleni, zgodni , pełni humoru. Ona tak jak Sue głucha, również nauczona mowy i czytania z ruchu warg, straciła słuch w wieku 12 lat, fotografka. On - nauczyciel w szkole dla niesłyszących. Poznała go w owej szkole, do której zaczęła chodzić, po wypadku w wyniku, którego straciła słuch. Szczęśliwe mał&
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 1 2
Literature
Sherlock poznaje Harriet
Sherlock był właśnie w trakcie rozwiązywania pewnej zagadki, która Lestrade’ a przerosła (jak zwykle, zresztą czego spodziewać się po policji – na pewno nie skomplikowanych procesów myślowych), gdy drzwi od ich mieszkania się otworzyły. Detektyw nawet nie podniósł wzroku – w końcu to na pewno przyszedł John z zakupami z Tesco (najpewniej bez mleka, jak zwykle zresztą), dlatego też gdy usłyszał kroki, które nie pasowały ani do pani Hudson, ani do Johna (nie mógł mieć stuprocentowej pewności, w końcu niedawno robił remanent w Pałacu Umysłu), zdziwił się lekko, ale nie przerwał rozważań na temat tego, czy zabójca miał czerwone czy też może bordowe buty. Jaki przeżył szok, gdy zamiast narzekań uroczej starszej pani na temat bałaganu lub te
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 5 17
Literature
Litery magii cz.3
Kiedy powiedzieli, że będę miała zajęcia, sądziłam, że będą się one odbywały z naszą rodziną. A przynajmniej przerażająca większość, bo w końcu on i tak wszyscy mieli ten trening. No dobra, mieli go w wersji hard (co prawda nadal nie mam bladego pojęcia kiedy oni spali – chyba, że moja teoria o cyborgach jest słuszna. A może jest jakiś eliksir, by mieć energię na całą dobę, 360 dni w roku. Wracając do tematu… okazało się, że moimi nauczycielami są ludzie zupełnie obcy dla mnie. Chociaż i tak to jest moja rodzina, ale bardzo daleka. Kuzyn kuzyna mojego szwagra. Ludzie, których widzę po raz pierwszy w życiu, a którzy patrząc na mnie twierdzą, że byłam bardzo słodkim dzieckiem i powtarzają tą samą kwestię ‘Aleś ty w
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 2 6
Literature
ST.FBEye: Serce na widelcu - cz.1
Rozdział pierwszy
Czasem trzeba zrobić coś szalonego. Coś, czego nigdy wcześniej się nie robiło.
Ruszyła pustą kamienną dróżką, w stronę motelu, w którym przez najbliższe dni będzie mieszkała. W jednej ręce trzymała torbę z rzeczami. Obok niej szedł jej wierny towarzysz, Levi. Pogrążona w myślach, początkowo nie zauważyła, że pies trąca ją pyskiem. W końcu jednak spojrzała na niego i zrozumiała, że jej coś, a la komórka, dzwoni. Wyjęła ją, spojrzała na wyświetlacz i zmarszczyła brwi. Na ekranie pojawiło się migające zdjęcie Jacka, znak że dzwoni. Po chwili zastanowienia, odrzuciła połączenie. Wtedy ujrzała, że nie dzwonił po raz pierwszy, i nie jako jedyny. Oprócz jego numeru, były jeszcze imiona Lucy,
:iconSanAngle:SanAngle
:iconsanangle:SanAngle 1 3

Favourites

If you are going through hell, keep going by TashaStrawberry If you are going through hell, keep going :icontashastrawberry:TashaStrawberry 79 2 Don't eat me! by TashaStrawberry Don't eat me! :icontashastrawberry:TashaStrawberry 2,165 204 CeeT Page 89 by Angelus19 CeeT Page 89 :iconangelus19:Angelus19 536 102 CeeT Page 82 by Angelus19 CeeT Page 82 :iconangelus19:Angelus19 657 216 CeeT Page 81 by Angelus19 CeeT Page 81 :iconangelus19:Angelus19 634 160 CeeT Page 80 by Angelus19 CeeT Page 80 :iconangelus19:Angelus19 689 242 CeeT Page 79 by Angelus19 CeeT Page 79 :iconangelus19:Angelus19 687 325 CeeT Page 78 by Angelus19 CeeT Page 78 :iconangelus19:Angelus19 590 184 Comision DianaCC by Angelus19 Comision DianaCC :iconangelus19:Angelus19 133 9 Miraculous Valentine's Day 2 by Dark-Momento-Mori Miraculous Valentine's Day 2 :icondark-momento-mori:Dark-Momento-Mori 1,450 161 drewabrokenheart (gif) by she-sells-seagulls drewabrokenheart (gif) :iconshe-sells-seagulls:she-sells-seagulls 1,819 69 outoftime (Ladybug comic) by she-sells-seagulls outoftime (Ladybug comic) :iconshe-sells-seagulls:she-sells-seagulls 3,597 297 Miraculous Valentine's Day by Dark-Momento-Mori Miraculous Valentine's Day :icondark-momento-mori:Dark-Momento-Mori 2,279 267 ML comic: page 5 by Ryuuthelazybunny ML comic: page 5 :iconryuuthelazybunny:Ryuuthelazybunny 693 45 Chat Noir/Marinette by Ryuuthelazybunny Chat Noir/Marinette :iconryuuthelazybunny:Ryuuthelazybunny 1,775 73 How do I begin... by Ravietta How do I begin... :iconravietta:Ravietta 5,272 308

Donate

SanAngle has started a donation pool!
4 / 1,000
I NEED POINTS

Please donate me!

You must be logged in to donate.
  • Anonymous
    Anonymous Deviant
    Donated Dec 25, 2014, 3:31:42 AM
    4

Activity


deviantID

SanAngle's Profile Picture
SanAngle
Marta
Artist | Hobbyist | Literature
Poland
ENGLISH
Hi,
I'm Marta from Poland. I'm teenager and I'm a writer amator.
I'm don't speak English too much, but I learn :D.
I love write - I can't imagine myself without writting.
All the people, who I know, think 'She's crazy'.
But.. I'm shy, very shy. So.. I write what I'm afraid to say.

POLISH
Cześć,
Mam na imię Marta, tu również jako Maromira albo SanAngle.
Jestem nastolatką, Polką.
Moim ulubionym zajęciem jest pisanie. Jest to dla mnie wszystkim i nie wyobrażam sobie siebie bez pisania, czy choćby wymyślania historii. Piszę na tyle dużo, że zeszyty zapełnione moimi wypocinami, walają się po całym moim pokoju.
Na razie jestem tylko pisarką amatorką. Być może, w przyszłości się to zmieni, może kiedyś tam, uda mi się coś wydać :).
Ludzie których znam, sądzą, że jestem zwariowana, o ile oczywiście nie zaszufladkują mnie jako nienormalną czy psychopatkę. Ale.. Jestem bardzo nieśmiała i to przez to (często palnę coś głupiego). Dlatego piszę. Bo piszę to, czego boję się powiedzieć wprost.
Interests

Journal History

Groups

Comments


Add a Comment:
 
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Oct 18, 2016
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! :cake::party:
Reply
:iconmojaxe:
Mojaxe Featured By Owner Oct 18, 2016  Hobbyist Writer
Wszystkiego najlepszego :D Airborne 
Reply
:iconmushiakki:
MushiAkki Featured By Owner Oct 18, 2015
Wszystkiego najlepszego!
:party: Birthday cake  icon 
Reply
:iconfunnyfranky:
funnyFranky Featured By Owner Edited Oct 18, 2015
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! :cake::party: 
Dużo weny i pomysłów na nowe opowiadania.
Mam nadzieję, że już niebawem znów coś dodasz.
Trzymaj się ciepło.
A tu masz drobny prezent z okazji urodzin. !PREZENT! Wystarczy, że na niego klikniesz by go rozpakować. 
Reply
:iconlolisa05:
LoLisa05 Featured By Owner Oct 18, 2015  Hobbyist General Artist
Jejciu, znowu Cię nie ma! Masa pracy w szkole, co nie? Mam nadzieję, że sobie ze wszystkim poradzisz i znajdziesz czas na luźniejsze rzeczy...
Wszystkiego najlepszego! Życzę dużo weny, Sherlocka, wolnego czasu, radości, pieniążków, słodyczy, fanficów i oglądania fajnych seriali! :party: : D
Reply
:icondrawing-skies:
Drawing-Skies Featured By Owner Feb 3, 2015  Hobbyist Traditional Artist
Thank you for the favorite! +fav Hug 
Reply
:iconjenniej92:
Jenniej92 Featured By Owner Jan 9, 2015  Hobbyist Traditional Artist
thank you kindly for the fave :hug:
have a lovely day and i hope to see you again :heart:
Reply
:icondemiluna:
Demiluna Featured By Owner Dec 13, 2014  Hobbyist Digital Artist
thx for the fav♥
Reply
:iconsanangle:
SanAngle Featured By Owner Dec 17, 2014  Hobbyist Writer
You're welcome :)
Reply
Add a Comment: